Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie sobie gadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie sobie gadanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2012

Patrzcie i podziwiajcie

Koleżanka Moja Sympatyczna, vel Paczucha, ma hobby. Ma także brzydką pogodę i posprzątaną chałupę, co w prostym równaniu czyni - "Nie masz pomysłu na fotkę na bloga? To ci zrobię"
I zrobiła. Idealna. Pasująca wprost jak ulał do rzeczywistości.
Albowiem dokształcanie w wieku ***** równa się chaos i tak też wyglądam, jak na załączonym obrazku.
Dlatego notki są takie, jakie są.
Z lektur jestem w stanie jedynie czytać Monikę Szwaję, gdyż jej proza raczej nie wymaga głębokiego trawienia rzeczywistości, wystarczy mi wnikanie w zaburzenia psychiki ludzkiej na razie "z urzędu", żadne harlekiny nie wchodzą w grę, bo nie lubię.
Stosik zatek książkowy musi poczekać na lepsze czasy, jeszcze w ramach sado-maso zakupiłam dzisiaj "Uciec przed cieniem" Ewy Kopsik.
Kończę i idę wpatrywać się w języczki i podniebienia miękkie. Schematy znaczy. Artykulacji.
Nara

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ale mi to ........

Jest dziewiąta, ciśnienie spada, co odpowiednio przetwarzają moje naczynia krwionośne w mózgu i dają wyraz niezadowoleniu z hektopaskalowych newsów poprzez nękanie bólem.
Siedzę z kubkiem herbaty i najzwyczajniej w świecie nic mi się nie chce.
Odgruzować dom po czterodniowej nieobecności - póóóóżniej ......
Zakupy - jasne, zadzieram kiecę i lecę w ten deszcz (yk) ........ mamy chleb, ser i powidła ..... ;), szału nie ma, ale głodu też nie.
Obiad - yyyyy ....... , o bigos w zamrażalniku - hurra!!!
Dobrze, że pranie robi się samo .....

Siedzę więc i truję atmosferę. Małżonek Osobisty siedzi na przymusowym urlopie i generalnie zrzędzi, bo od 6 miesięcy kupuje auto i kupić nie może, a stare mu się właśnie "skończyło".

No cóż. Bywają takie dni, kiedy bolą włosy i paznokcie, te peesemy w ogóle niepojęte przez mężczyzn. Trzeba przeczekać.

Tylko, że dzisiaj akurat mam tak zwane wyrzuty sumienia z powodu, ogólnie mówiąc, braku silnej woli. Z powodu jednej "małolaty".
Ta "małolata" bowiem, a konkretnie 16 latka, wzięła była i opłynęła świat dookoła.
Pobiła wszystkich swoich rówieśników "Ty, widzisz tę laskę? To ta, co sama opłynęła świat ....."
Pobiła nie jednego dorosłego.
Przeskoczyła samą siebie milion razy. Dla niej chyba już nie ma rzeczy niemożliwych.
Ogarnąć dom podczas bólu głowy? Pikuś.
Nauczyć się neurologii na egzamin? Pryszcz
Pojechać do miasta po zakupy rowerem? - Nie rozumiem, w czym problem, jeśli nie pada.
Jestem przy niej "cienki Bolek".

Ale nie myślcie sobie, że nie ma wśród nas, internautów siedzących przed komputerem w ciepłych kapciach z kubkiem kawy, prawdziwych gigantów ........ . O nie, nie ......

Weźmy na przykład takiego  ~ Andiego. My się roztkliwiamy nad jakąś smarkulą, nie mając świadomości, że robimy przykrość innym herosom. Aż nie wytrzymał chłop i rzekł był z niesmakiem

"Jak zwykle dziennikarze robią histerię. Dziewczyna przepłynęła glob dookoła, ale zawijając po drodze do portów. Nie jest to znowu taki wielki wyczyn, ale marketingowo rozegrany bardzo dobrze. Przy takim budżecie, wsparciu logistycznym i wszelkiej pomocy - drobiażdżek. Ale jest rekord, i czas zbierania profitów."

Noż wraiment, jak mawiają Francuzi .

Zatem co tam "małolata", Niech nam żyje ~Andi! Niech żyje!


Laura Dekker, 16-letnia Holenderka opłynęła świat w 12 miesięcyFot. JERRY LAMPEN / PAP/EPA

środa, 18 stycznia 2012

Środa do życia pieprzu doda .......

Bladym świtem
(ciemną nocą raczej, bo jak za piętnaście szósta w styczniu świt może być blady ....)
przyszedł do mnie Junior i rzekł był
- Mamo, czuję się słabo, boli mnie brzuch i chyba będę rzygał ......
Nic dodać, nic ująć. Anginka. Będę miała szansę przećwiczyć cierpliwość w fazie konfliktu lekarze - farmaceuci - rząd.
A może to nie jest angina, tylko się po prostu przejadł?
Na dzisiaj jednak nie przewiduję wycieczek po przychodniach i aptekach, w razie czego każę mu się zaprzyjaźnić z fervexem.
Ja zaraz się zbieram do szkoły, a osobisty śpi po pracy.
Kończę, bo zaraz rozboli mnie kręgosłup jak wczoraj.
Nawiasem połknęłam 3 polopiryny i przeszło, jak ręką odjął. Nie wiem, czy wiecie, nasza poczciwa polopiryna to substytut asp i ryny Ba yera.
Dowodem mogę być ja.

Zdjęcie z tych, które przestawiają przysłowie ludowe - kot przyjmuje kształt pomieszczenia, w którym się znajduje :)


wtorek, 17 stycznia 2012

Witam, witam i o zdrowie pytam :)


Na dworze śnieg sypie, a ja dopiero co skończyłam odśnieżać .... .
Oczywiście zaczął sypać nie w trakcie machania łopatą, tylko po, kiedy rozsiadłam się przed laptopem z wielkim kubkiem herbaty z cytryną.
No to sobie pomyślałam, że założę sobie bloga. Tak o. Sobię kliknę parę razy, wybiorę szablon i zacznę gadać sama do siebie.
Bo naszła mnie potrzeba takiego samogadania. Nie jakiegoś literackiego ujmowania rzeczywistości, pisania ciągu dalszego poradnika, tylko zwykłego pisania o śniegu, o tym, że kot obudził mnie dzisiaj w nocy miaucząc z wyrzutem, że mu wyniosłam na klatkę kuwetę i nie miał się gdzie ....., że wczoraj był piękny zimowy, słoneczny dzień i o takich tam innych ........
No. Na razie tyle na początek. Obowiązki wzywają.
Miłego dla Was

P.S.
Kurde, już trzeci raz zakładam bloga na blogerze, bo dwa razy mi już go usunięto. Do trzech razy sztuka. Mimo urokliwego szablonu podziękuję portalowi za usługę. No ileż można się bawić