sobota, 23 listopada 2013

nie tylko do kanapek - pyszne i proste smarowidla na chleb

Przepisy na mięso do smarowania przydadzą ci się, jeśli nie będziesz miała czasu czasu na codzienne zakupy, bo przed końcem roku będziesz często zostawała po godzinach. Zrób sobie zapas mięsa w słoiku. Możesz takie mięso smarować na kanapkach zamiast kupować wędlinę o długim terminie ważności, nafaszerowaną konserwantami.

- Dorota, no piszemy w końcu?! Jak będziesz się tak zbierać jak się zbierasz, to nie skończymy tej roboty przed północą! - ostro oświeciłam koleżankę wchodząc do mieszkania.
- Nie mogę. Muszę jechać do jakiegoś marketu i kupić zapas wędlin pakowanych hermetycznie.
- Zapas wędlin? A po co?
- Przecież wyjeżdżamy na szkolenie, nie?
- No i? - zapytałam w stylu mojego Juniora - Przecież jest Kacper. I kto tu jest nadgorliwą matką i żoną.
- Oj, bo twój mąż jest dużo bardziej rozgarnięty. Jak znam życie, to obaj z Pawełkiem będą kończyć zapasy powideł, które mamy jeszcze w piwnicy.
- Ej, no! Nie przesadzaj. Przecież upiekł nam ciasto na dzień chlopaka.
- Owszem. Z twojego przepisu.
- Czepiasz się, moja droga, szczegółów. Ale czekaj, czekaj. A propos przepisów. Wiesz co? Mam pomysł. Zrób Kacprowi mięso do chleba w słoiku.
- Takie coś, co wzięłaś kiedyś na piknik?
- Dokładnie to samo. Są różne warianty.
- Rzeczywiście, bardzo nam smakowało. Nawet mam w piwnicy korniszony. To podaj przepis.

Przepis na mięso do smarowania w słoiku

Wariant 1 - treść mięsna
½ kg słoniny
½ kg wołowiny
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, kminek

Wołowinę gotujemy w osolonej wodzie, aż się zrobi miękka. Na wywarze robimy zupę (na wołowinie najlepsza jest pomidorowa, moim zdaniem). Topimy pokrojoną w kostkę słoninę bez skórki w emaliowanym garnku. Kiedy się stopi, wyłączamy gaz i po jakichś 10 minutach dodajemy zmieloną wołowinę, przyprawy i sól. Mieszamy, studzimy, przelewamy do glinianego naczynia ( w sumie jest obojętnie do czego, ale w gliniaku ładnie wygląda) i wstawiamy do lodówki. Świetnie smakuje na chlebie, z korniszonem.

Wariant 2 - treść wędzona

35 dag słoniny
35 dag podgardla
½ kg mielonki lub ½ kg wątroby wieprzowej - zależy co komu smakuje
przyprawy, jak wyżej
Słoninę bez skórki topimy w garnku emaliowanym z podgardlem. Kiedy się stopi, podobnie jak wyżej, wyłączamy gaz, czekamy 10 minut, dodajemy przyprawy, sól i zmieloną ugotowaną w wodzie wątróbkę lub mielonkę (Mielonkę gotujemy zawiniętą w gazę w osolonej wodzie - także i tu zostawiamy wywar na zupę -na przykład żurek z butelki). Podawać z cebulą

Wariant 3 - treść uniwersalna, nie tylko do kanapek

1 kg słoniny bez skórki
1 duże jabłko
Przyprawy
Robimy, jak wyżej z tym, że po przestygnięciu dodajemy oprócz soli i przypraw, starte jabłko. Na kanapkach jemy z kiszonym ogórkiem i cebulą. Ta wersja służy też jako „omasta" do pierogów, pyz itp.
Smacznego!

2 komentarze:

  1. Klaudia,dziekuje bardzo za przepisy -sa swietne.Weszly na stale do mojej kuchni.Pozdrawiam serdecznie.amanda

    OdpowiedzUsuń